One
Zemsta budowana na pajęczynie kłamstw może doprowadzić tylko do katastrofy.
Maria Krzemińska przeprowadza się do Grodziska Mazowieckiego, zostawiając za sobą karierę w modelingu oraz męża, który się nad nią znęcał. Chce rozpocząć nowy etap życia, ale również liczy na odszukanie rodziny, która kiedyś mieszkała w okolicy.
W odnalezieniu się w nowym miejscu pomaga jej poznana w Internecie Olga Szumicka, znawczyni marketingowych strategii. Ich znajomość początkowo krąży wokół pomysłu na działalność Marii, jednak z czasem coraz bardziej schodzi na tereny prywatne.
Losy kobiet zaczynają się splatać coraz bardziej. A ponieważ każda z nich skrywa w sobie sekrety, których za nic nie chce ujawnić, nieuchronnie dążą do najgorszego.
Ginie człowiek.
Co się z nim stało?
Ktoś mu coś zrobił?
Kto jest tym złym?
„One” to historia pojedynku dwóch kobiet, kierowanych zupełnie różnymi motywami.
Jedna się broni, a druga atakuje, bazując na błędnych przekonaniach.
PS jeżeli masz ochotę po przeczytaniu zostaw opinię na mojej stronie, lubimyczytać

















Anhelyka_ (zweryfikowany) –
Fałszywi znajomi… Chyba każdy z nas w swoim życiu spotkał się choć z jednym takim przypadkiem. Ktoś udający zmartwienie, klepiący Cię po plecach, gdy jest Ci źle, wspierający pseudo dobrymi radami. W głębi duszy cieszy się z każdego Twojego potknięcia. Im gorzej Ci idzie tym jemu jest w życiu lepiej…
Maria przeżyła w życiu wiele i po rozwodzie chciała zacząć od nowa. Z Hiszpanii postanawia powrócić do Polski. Na miejsce zamieszkania wybiera Grodzisk Mazowiecki. Nie przypadkowo, bo to właśnie z tej miejscowości pochodzi jej mama. W głębi duszy liczy na to, że dowie się czegokolwiek o swojej rodzinie, a przede wszystkim o ojcu.
Olga to z pozoru kobieta, która w życiu osiągnęła wszystko. W mediach kreuje się na chodzącą perfekcję. Niestety nie ma to wiele wspólnego z rzeczywistością. Jej życie nie jest tak piękne, jak zdjęcia w internecie. Mąż znęca się nad nią każdego dnia. I to nie fizycznie, choć sama czasami ma wrażenie, że to byłoby prostsze niż ta forma znęcania, którą wybrał mąż. Wiecznie upokarzana nie potrafi cieszyć się życiem.
Przypadkowo trafiają na siebie w internecie. Olga rozpoznaje Marię. I od razu rozpoczyna planować zemstę. To przez nią bowiem doświadczyła traumy, która zniszczyła jej psychikę na resztę życia.
Olga staje się dobrą koleżanką nowo przybyłej do Grodziska Marii. Jednak to fałszywa przyjaźń, która jest częścią planu zemsty.
Jednak kto jest tu faktycznie złym, a kto dobrym bohaterem. Która z kobiet faktycznie jest ofiarą?
Autorka znów pozytywnie zaskakuje w kolejnej książce. Wiedziałam, że to będzie kolejna rewelacyjna pozycja dlatego wszystkie jej książki biorę w ciemno. Nie spodziewałam się jednak, że będzie, aż tak cudowna. Klimat tajemnicy wiszący nad bohaterkami od samego początku sprawia, że ciężko oderwać się od niej choć na chwilę. Do tego genialna kreacja bohaterów, którzy są tacy prawdziwi z własnymi problemami.
Pomysł na fabułę jest, jak zwykle bardzo oryginalny i do samego końca nie wiadomo co się jeszcze wydarzy. Autorka potrafi zaskoczyć i wykreować nam takie zwroty akcji, że zbieramy szczękę z podłogi i to nie raz.
Nie ufaj nikomu… Pamiętaj, że każdy może okazać się fałszywy. Oj jakie to prawdziwe. Ileż kłamstwa otacza nas na co dzień. Co rusz trafiamy na coraz to nowsze formy fałszowania rzeczywistości. Ciężko trafić na kogoś komu możemy w stu procentach zaufać i liczyć na tą osobę zawsze. Dlatego warto pielęgnować te przyjaźnie, które są szczere. Ja sama na palcach mogę policzyć ludzi, którym ufam w stu procentach. A niejednokrotnie Ci, którym oddałam serce zranili mnie dogłębnie. Dlatego ta książka stała się bliska memu sercu.
Nie bez przyczyny wielu ludzi za swoich najlepszych przyjaciół wybiera zwierzęta. Po przeczytaniu książki sami potwierdzicie moje słowa. Jakże można się zawieść na ludziach to właśnie pokazuje nam autorka. I to nawet na tych najbliższych.
Bardzo podobała mi się wielowątkowość, która cudownie podzielona na rozdziały wcale nie wprowadza zamieszania. Doskonale wiemy, kto aktualnie jest narratorem. Przechodzimy od historii do historii, a każda kolejna odkrywa przed nami kolejne elementy układanki. I im więcej puzzli tym robi się ciekawiej. Ja pod koniec dosłownie skakałam co drugie słowo, by jak najszybciej dotrzeć do końca. W takich momentach jak ten cieszę się, że potrafię szybko czytać. Inaczej chyba bym umarła z ciekawości.
Wiecie już doskonale, że gdy coś tak na maksa mi się spodoba to piszę i piszę. Jak widać tutaj mogłabym pisać bez końca, ale we wszystkim trzeba mieć umiar. Dlatego to tyle ode mnie, a reszty dowiedzcie się sami.
Ja dodam tylko tyle, że Agnieszka Peszek to jedna z tych autorek, po którą sięgam z zamkniętymi oczami. To kobieta petarda, która wydaje książkę za książką, a każda z nich to bestseller. Nigdy żadna nie traci na wartości mimo że wydana została chwilę po poprzedniej. Ta kobieta ma wrodzony talent pisarski dlatego spokojnie możecie sięgać po wszystkie jej książki. Na pewno będziecie usatysfakcjonowani. Ja jestem i to jak! Teraz czekam na kolejną, bo przecież tak wspaniała autorka nie zostawia nas długo bez nowości.
M.C. (zweryfikowany) –
One została napisana przez Agnieszkę Peszek i wydana niezależnie
#współpracabarterowa
Grodzisk Mazowiecki. Maria Krzemińska po swoich przeżyciach w Hiszpanii próbuje na nowo ułożyć sobie życie, a także odnaleźć rodzinę. Poznaje w internecie Olgę Szumicką, która ma jej pomóc odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Losy kobiet szybko mieszają się ze sobą doprowadzając do tragedii.
Agnieszka Peszek udowodniła mi po raz kolejny jak świetnie operuje słowem i igra z umysłami czytelników zacierając granicę między punktem widzenia, a rzeczywistością. Przyznam, że początek lektury wydał mi się dość chaotyczny – nadal płynnie i komfortowo się to czytało, ale czułem pewne skakanie po wątkach i niedopowiedzenia. Nie wiedziałem do czego to dąży. Postacie zachowywały się niecodziennie i całość była szyta grubymi nićmi (w pozytywnym sensie niepewności). Natomiast raz po raz autorka rzucała w nas kolejnymi zwrotami akcji, aż zacząłem wątpić w otaczającą mnie rzeczywistość. Operowanie kłamstwem na najwyższym poziomie sprawiło, że opuściłem gardę i po prostu śledziłem wydarzenia z książki, nie analizowałem ich, tylko naturalnie poznawałem życie obu dziewczyn. Jednak w końcu poczułem, że to nie jest to, dlaczego ja tak myślałem? Założyłem, że to była prawda i nie przemyślałem tego. Ale kolejne fakty wywracały mój światopogląd na lewą stronę.
To jedno z najlepszych uczuć, którymi karmią mnie thrillery: ta niepewność co było prawdą, a co kłamstwem, co wyjaśnią, a co ja muszę wyjaśnić, czy ominąłem coś ważnego? Moje szare komórki zaczynają tańczyć w niemej ekstazie analizując wydarzenia z lektury. Tutaj też wyszła na jaw największa wada tego typu historii: zakończenie rzadko kiedy sprosta oczekiwaniom. Z jednej strony chciałoby się poznać całą prawdę, ale z drugiej strony wiem, że to odbierze moim wrażeniem mistycyzmu i niepokoju. Zakończenie było… cóż… mógłbym określić je mianem „ni z tego ni z owego”.
Z lekturą pozostało mi uczucie niezaspokojonego głodu ze szczyptą genialnej zagadki psychologicznej i garścią niepokoju. Mimo początku „One” jest po prostu świetną książką do której czuję, że będę wracał wielokrotnie w moich myślach. Wiem, że bez względu na napisaną historię Agnieszka Peszek potrafi pisać dobre książki. To ten typ lektury, że będzie dobra nie ważne o czym, bo tak przyjemnie pochłania się kolejne zdania autorki. Ale przyznam, że dodając przemyślaną rzetelną fabułę otrzymujemy po prostu książkę rewelacyjną. Na tyle dobrą, że nawet przestał mnie obchodzić papier na którym została wydrukowana (bo nie przepadam za tym białym ciężkim). Z ogromną chęcią każdemu będę polecał książki Agnieszki Peszek. Cieszę się, że jeszcze tyle przede mną, a tempo wydawania kolejnych nie jest złe. Proszę tylko nie przestać pisać!!